Przejdź do treści
Blog

O odwołalności odwołania testamentu – czy testament może „odżyć”?

Artykuł sędziego Sądu Rejonowego w Grudziądzu Andrzeja Antkiewicza
Odwołalność odwołania testamentu

Wprowadzenie

W sprawach spadkowych stosunkowo często przedkładanych jest kilka testamentów tego samego spadkodawcy, co rodzi problem ich wzajemnej kolizji. Część testamentów jest przy tym odwoływana, w tym również te, które odwoływały wcześniejsze testamenty. Jako klasyczny przykład można podać następującą sekwencję zdarzeń:

Jan K. sporządza pierwszy testament, w którym do całości spadku powołuje Zofię K. Po pewnym czasie zmienia zdanie i sporządza drugi testament, tym razem powołując do spadku Annę K. Ostatecznie sporządza testament trzeci – w którym nie ustanawia już żadnego spadkobiercy, a jedynie odwołuje testament drugi. W takiej sytuacji rodzi się pytanie o fundamentalnym znaczeniu praktycznym: na podstawie którego z trzech dokumentów nastąpi dziedziczenie? Czy na skutek odwołania drugiego testamentu „odżywa” testament pierwszy, powołujący Zofię K.?

To pozornie kazuistyczne pytanie od dziesięcioleci należy do najbardziej spornych zagadnień polskiego prawa spadkowego – zarówno w piśmiennictwie, jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Punktem odniesienia dla odpowiedzi na postawione wyżej pytanie jest przede wszystkim postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 2009 r. w sprawie IV CSK 355/08[1], w którym Sąd Najwyższy podsumował dotychczasowy dorobek judykatury w tej materii.

Skutki odwołania testamentu – luka w ustawie

W artykule 946 k.c. wskazuje się sposoby odwołania przez spadkodawcę testamentu. Może to uczynić poprzez sporządzenie nowego testamentu, zniszczenie dotychczasowego dokumentu (lub pozbawienie go cech, od których zależy jego ważność), a także poprzez dokonanie w testamencie zmian świadczących o woli odwołania jego postanowień. W przepisie tym jednak nie ma mowy o tym, jaki skutek prawny wywołuje samo odwołanie. Ta luka doprowadziła do wykształcenia się w doktrynie prawa trzech konkurencyjnych koncepcji dotyczących skutków odwołania testamentu:

  1. ubezskutecznienia odwołanego testamentu – według niej odwołanie pozbawia testament skuteczności prawnej, choć formalnie dokument nadal istnieje;
  2. nieważności odwołanego testamentu – odwołany testament traktuje się tak, jakby był nieważny od chwili odwołania;
  3. „unicestwienia” odwołanego testamentu – odwołanie prowadzi do swoistego zniweczenia testamentu jako czynności prawnej.

Odpowiedź na postawione na wstępie pytanie zależeć będzie od przyjęcia którejś z wymienionych koncepcji. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 28 stycznia 2009 r. opowiedział się za pierwszym, przeważającym w piśmiennictwie poglądem: odwołanie testamentu powoduje pozbawienie go skutków prawnych, nie zaś jego nieważność czy „unicestwienie”.

Moment, w którym odwołanie wywołuje skutek

Odrębną kwestią, ważką z punktu widzenia możliwości odwołania testamentu odwołującego wcześniejszy testament, jest to, kiedy odwołanie wywołuje skutek prawny – czy natychmiast w chwili złożenia oświadczenia przez spadkodawcę (sporządzenia nowego testamentu), czy dopiero z chwilą otwarcia spadku, tj. śmierci spadkodawcy. W doktrynie wypowiadany jest pogląd o natychmiastowym skutku odwołania, a także poglądy różnicujące ten moment w zależności od sposobu odwołania. Sąd Najwyższy w sprawie IV CSK 355/08 uznał jednak, że skoro odwołanie testamentu nastąpiło w formie testamentu, to – jako czynność prawną mortis causa – należy je traktować analogicznie do innych rozrządzeń testamentowych, a więc wiązać jego skutek z chwilą otwarcia spadku.

Sedno problemu: restytucja („odżycie”) testamentu pierwotnego

Kluczowe pytanie dotyczy sytuacji opisanej w kazusie: co dzieje się z testamentem pierwszym, jeżeli testament drugi (powołujący innego spadkobiercę) zostaje następnie odwołany testamentem trzecim? Kodeks cywilny nie rozstrzyga tej kwestii wprost – nie przewiduje instytucji restytucji, czyli „odżycia” testamentu wcześniej odwołanego.

Milczenie ustawy zaowocowało dwoma przeciwstawnymi stanowiskami w piśmiennictwie. Część autorów wywodzi z braku regulacji tezę o definitywnej utracie skuteczności pierwszego, odwołanego testamentu. Inni twierdzą natomiast, że brak normy kodeksowej nie jest równoznaczny z wykluczeniem możliwości odzyskania przez testament mocy prawnej.

Kształtowanie się linii orzeczniczej Sądu Najwyższego

Zagadnienie to Sąd Najwyższy rozstrzygał wielokrotnie na przestrzeni ponad pół wieku:

Pierwszy raz w orzeczeniu z dnia 7 marca 1952 r. w sprawie C 235/52[2], wydanym jeszcze pod rządami Prawa spadkowego z 1946 r., które również nie znało instytucji restytucji odwołanego testamentu. W orzeczeniu tym SN przyjął, że testament odwołany, a więc pozbawiony mocy, co do zasady, nie może odzyskać skuteczności, chyba że odmienną wolę spadkodawcy da się ustalić na podstawie treści testamentu odwołującego testament drugi.

W postanowieniu z dnia 8 stycznia 2002 r., I CKN 482/00[3], SN podkreślił znaczenie woli spadkodawcy oraz konieczność sięgnięcia po reguły interpretacyjne z art. 948 k.c., jeśli wola ta nie została wyrażona wprost. Nawiązanie w testamencie odwołującym do treści testamentu pierwotnego, wyrażające wolę ukształtowania porządku dziedziczenia „jak uprzednio”, potraktowano jako nowe rozrządzenie wskazujące spadkobiercę – tyle że pośrednio, a nie wprost. Gdy taka treść nie wynika z testamentu odwołującego, brakuje podstaw, by przyjmować, że wolą testatora było objęte odżycie testamentu wcześniej odwołanego. Sąd Najwyższy sformułował tu również ogólną zasadę: skuteczność kolejnych testamentów należy oceniać w porządku chronologicznym ich sporządzania, a każdy późniejszy testament – jeśli nie wskazano w nim innego skutku – definitywnie odwołuje testament wcześniejszy.

W postanowieniu z dnia 6 grudnia 2002 r. (IV CKN 1587/00[4]) SN doprecyzował powyższą zasadę, wskazując, że jeśli treść testamentu jest jasna i nie zawiera żadnego odniesienia do testamentu pierwszego, nie ma podstaw, by w drodze wykładni poszukiwać postanowień, których testament w ogóle nie zawiera. Wykładnia testamentu nie może bowiem prowadzić do jego uzupełnienia o postanowienia, których nie zawiera.

W postanowieniu z dnia 14 grudnia 2004 r., II CK 245/04[5] SN po raz kolejny potwierdził, że polskie prawo spadkowe nie przewiduje przywrócenia skuteczności testamentowi odwołanemu oraz stwierdził, że testament odwołujący, następnie odwołany, nie powoduje odzyskania mocy przez pierwotny testament, chyba że z okoliczności sprawy wynika, że spadkodawca wyraził odmienną wolę.

W postanowieniu z dnia 28 stycznia 2009 r., IV CSK 355/08, SN dokonał syntezy dotychczasowej linii orzeczniczej, przychylając się do stanowiska zajętego w powołanych orzeczeniach. Sąd Najwyższy wykluczył istnienie mechanizmu automatycznej restytucji testamentu pierwotnego jako prostego skutku odwołania jego odwołania. Wskazał, że brakuje zarówno podstawy ustawowej dla konstrukcji „odżycia” testamentu, jak i podstaw do formułowania uogólnionej tezy upatrującej źródła takiej restytucji w samym tylko fakcie odwołania wcześniejszego odwołania. Jednocześnie SN wyraźnie zastrzegł, że odzyskanie skuteczności przez pierwszy testament nie jest całkowicie wykluczone – może ono jednak nastąpić wyłącznie jako skutek rzeczywistej woli spadkodawcy, nigdy zaś automatycznie.

Sąd odrzucił przy tym pogląd, jakoby sam fakt, że zarówno odwołanie testamentu, jak i odwołanie tego odwołania stają się skuteczne dopiero z chwilą otwarcia spadku, miał oznaczać, że testament pierwotnie odwołany w ogóle nie utracił mocy. Takiemu rozumowaniu towarzyszy bowiem, zdaniem SN, nieuprawnione założenie o domniemanej woli spadkodawcy.

Rola wykładni testamentu jako jedynej drogi do restytucji

Skoro automatyczna restytucja nie ma oparcia w ustawie, ciężar rozstrzygnięcia problemu odwołalności odwołania testamentu przenosi się na ustalenie rzeczywistej woli spadkodawcy w drodze wykładni testamentu (art. 948 § 1 k.c.). Testament podlega wykładni wówczas, gdy treść jego postanowień jest niejednoznaczna i budzi wątpliwości. Wykładnia nie może jednak prowadzić do uzupełnienia testamentu o postanowienia, których on nie zawiera[6].

Zgodnie z art. 948 § 1 k.c. wykładnia powinna zmierzać do możliwie najpełniejszego urzeczywistnienia woli spadkodawcy. W orzecznictwie akcentuje się w związku z tym dominację czynnika subiektywnego – sąd może i powinien brać pod uwagę wszelkie okoliczności pomocne w ustaleniu rzeczywistej woli testatora, nie ograniczając się do samej literalnej treści dokumentu. Dokonując wykładni testamentu sąd, dla ustalenia rzeczywistej woli spadkodawcy, powinien uwzględnić zarówno treść dokonanych rozrządzeń, jak i okoliczności zewnętrzne w stosunku do testamentu[7].

Rozwiązanie kazusu

Mając na uwadze przedstawione rozważania, nawiązując do postawionego na wstępie przykładu Jana K., należy stwierdzić, że skoro testament trzeci odwołuje wyłącznie testament drugi (powołanie Anny K.) i nie zawiera żadnej wzmianki wskazującej na wolę przywrócenia rozrządzeń z testamentu pierwszego, to zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą SN testament pierwszy (powołujący Zofię K.) nie odzyskuje mocy. W braku odmiennej woli spadkodawcy, możliwej do ustalenia w drodze wykładni zgodnej z art. 948 k.c., żaden z testamentów nie wywoła skutku w postaci powołania spadkobiercy testamentowego, a dziedziczenie nastąpi na zasadach ogólnych, a więc z mocy ustawy.

Podsumowanie

Z przedstawionego przeglądu orzecznictwa Sądu Najwyższego wyłania się spójna – choć wypracowywana stopniowo od lat 50. XX wieku – linia interpretacyjna: odwołanie testamentu definitywnie pozbawia go skuteczności prawnej, a utraty tej nie odwraca samo tylko późniejsze odwołanie owego odwołania. Kodeks cywilny nie przewiduje mechanizmu automatycznego „odżycia” testamentu. Jedyną drogą do przywrócenia skuteczności wcześniejszego rozrządzenia testatora pozostaje wykazanie – wprost albo w drodze wykładni zgodnej z art. 948 k.c. – że taka była rzeczywista, indywidualna wola konkretnego spadkodawcy.


[1] OSP 2011 nr 6, poz. 61, s. 413; Legalis nr 236401.

[2] PiP 1953, nr 10, poz. 557.

[3] OSNC 2002/10/129.

[4] OSG 2003, nr 10, poz. 88, s. 13; Legalis nr 58362.

[5] Legalis nr 242593.

[6] Por. postanowienia SN z dnia 13 czerwca 2001 r., II CKN 543/00 (OSNC 2002/1/13) oraz z dnia 6 grudnia 2002 r., IV CKN 1587/00.

[7] Por. postanowienia SN dnia z 22 grudnia 1997 r., II CKN 542/97 (OSNC 1998/7–8/118) oraz z dnia 13 lutego 2001 r., II CKN 378/00 (Legalis nr 123613).

Najnowsze artykuły
Cyfryzacja kancelarii komorniczych

Jak wygląda wykorzystanie nowoczesnych technologii w kancelariach komorniczych? Wyniki naszego badania przeprowadzonego w czerwcu 2026 roku pokazują, że rozwiązania cyfrowe stały się nieodłącznym elementem codziennego funkcjonowania każdej kancelarii komorniczej.

Czytaj więcej
Napisali o egzekucji | Wrzesień 2026

Zapraszamy do śledzenia przeglądu najważniejszych doniesień medialnych i komentarzy prasowych dotyczących egzekucji sądowej, orzecznictwa, projektów legislacyjnych oraz istotnych wydarzeń ze środowiska komorniczego. Co miesiąc przedstawiamy, jak o egzekucji piszą inni – redakcje serwisów prawnych, portali finansowych, dzienników opiniotwórczych i prasy branżowej. To nie tylko kronika, ale i impuls do refleksji nad bieżącymi wyzwaniami zawodu.

Czytaj więcej
Raport „Obraz zawodu komornika sądowego w Polsce” (edycja 2026)

Prezentujemy raport „Obraz zawodu komornika sądowego w Polsce” (edycja 2026), przygotowany przez Currendę we współpracy z ONS przy KRS.

Czytaj więcej
Najpopularniejsze wpisy
Sklep Wydawnictwa Currenda w nowej odsłonie

Wygodniej. Nowocześniej. Po prostu lepiej. Nowa struktura sklepu pozwala w kilka sekund dotrzeć do potrzebnej publikacji lub opracowania.

Czytaj więcej

Podobne aktualności

Obrazek wyrózniający : Cyfryzacja kancelarii komorniczych
15 paź 2026

Cyfryzacja kancelarii komorniczych

Jak wygląda wykorzystanie nowoczesnych technologii w kancelariach komorniczych? Wyniki naszego badania przeprowadzonego w czerwcu 2026 roku pokazują, że rozwiązania cyfrowe stały się nieodłącznym elementem...

Czytaj więcej